Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspiański. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspiański. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 stycznia 2010

Architektura: Kraków - Dom Pod Globusem



Gdzie: Róg Basztowej i Długiej
Co: Dom Pod Globusem
Kto: Tadeusz Stryjeński, Franciszek Mączyński, Józef Mehoffer
Kiedy: 1904-1906

14 listopada 1850 roku w domu władz rządowych przy kościele św. Piotra przy ulicy Grodzkiej 52 odbyło się pierwsze, konstytucyjne posiedzenie Izby Handlowej i Przemysłowej. Po upadku Austro-Węgier Izba przeszła pod zwierzchnictwo Polskiej Komisji Likwidacyjnej, a następnie została przejęta przez polskie Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Izba wielokrotnie zmieniala swą siedzibę.
Postanowiono w końcu wybudować własny gmach. Za najlepszą lokalizację uznano zbieg ulic Basztowej i Długiej, było to tym bardziej korzystne dla Izby, że tylko część działki należała do osoby prywatnej i wymagała zakupu, pozostała cześć parceli była własnością miasta i miała zostać bezpłatnie przekazana Izbie, jako równowartość świadczeń ciążących na Gminie Kraków na rzecz Izby.
Zadanie zaprojektowania i wybudowania budynku powierzono znanemu wówczas (nam już też) znakomitemu architektowi Tadeuszowi Stryjeńskiemu we współpracy z młodym jeszcze Franciszkiem Mączyńskim - tych dwoje architektów jeszcze niejednokrotnie będzie razem współpracować tworząc w Krakowie dzieła wybitne, ale i o tym przyjdzie czas szerzej napisać.
W lipcu roku 1904 zaczęto budowę nowego gmachu IPH, jeszcze zimą tegoż roku doprowadzono budynek do stanu surowego, zaś oficjalnie otwarcie odbyło się 15 września 1906 roku.
Tyle z historii, teraz może kilka słów o samym budynku:

Jest on jednym z ciekawszych przykładów architektury wczesnego modernizmu, dwupiętrowy, ceglany, z narożną wieżą zegarową, którą nakrywa ostrosłupowy hełm zwieńczony ażurowym, metalowym globusem (w czasie ostatniej konserwacji nowy globus ufundowało Wydawnictwo Literackie i taki też jest obecnie napis na obręczy globusa).
Portal wejściowy od strony ulicy Długiej dekorowany jest alegorycznymi płaskorzeźbami wyobrażającymi Handel i Przemysł, wykonanymi przez Konstantego Laszczkę. Dom posiada kutą bramę, a na szczycie fasady umieszczono żaglowiec z godłem Izby Handlowo-Przemysłowej wykonany z blachy w 1905. Hall i klatka schodowa są dekorowane stiukami; witraże przedstawiające symbole przemysłu i handlu: lokomotywę parową, słup telegraficzny oraz fabrykę wykonano wg projektów Franciszka Mączyńskiego w Zakładzie Witraży Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha.
Co ciekawe, w budowanej wieży planowano umieścić zegar ze szklanymi, podświetlanymi cyframi, ale tylko w przypadku jeśli iluminacja będzie na koszt miasta. Ponieważ ówczesny prezydent Juliusz Leo zadeklarował oświetlenie z funduszy miejskich codziennie do 23:30, podświetlane tarcze zostały wykonane. Rzeczywiście, na starszych fotografiach tarcza zegara jest czarna z białymi cyframi.

Nie tylko elewacja  i sam projekt budynku mogą zachwycać, przepięknie prezentuje się także jego wnętrze. Do wykonania wnętrza reprezentacyjnej sali posiedzeń Izby Handlowej i Przemysłowej wybrano Stanisława Wyspiańskiego, który miał już wyrobioną markę świetnego dekoratora wnętrz. Projekt jej wyposażenia pierwotnie powierzono Stanisławowi Wyspiańskiemu i choć jego koncepcja zyskała pozytywną ocenę, artysta zrezygnował. Stało się tak tyleż ze względów ideowo-artystycznych (artysta nie godził się na dopisanie do spójnej i zamkniętej koncepcji wystroju wizerunku cesarza Franciszka Józefa), ile z powodu pogarszającego się gwałtownie stanu jego zdrowia.

Ostatecznie dekorację sali wykonał Józef Mehoffer, dzieląc ściany sali na trzy sfery. Dolna została pokryta jasną boazerią dekorowaną w płycinach wachlarzykowatymi wzorami i opatrzona mosiężnymi ozdobami o reminiscencjach ludowych. Sferę środkową i górną rozdzieloną jednobarwnym pasem, wypełniają motywy geometryczne i kwiatowe. Kolorystycznie dekoracja zdominowana jest przez bladą zieleń z akcentami żółcieni i czerwienią kwiatów. Plafon ozdobiony jest malowidłem ośmiu węży wijących się wśród pawich piór. Na ścianie prezydialnej znajduje się płótno zatytułowane "Poskromienie żywiołów" - ludzki geniusz w postaci nagiego młodzieńca ujarzmia żywioły (kobiece personifikacje Ziemi, Ognia, Wody i Powietrza). Nawiązanie do idei postępu i rozwoju w tym obrazie było zgodne z sugestiami zleceniodawców i bardzo czytelne. Kinkiety, zespół mebli tak prezydialnych jak i foteli audytorium jest również dziełem Mehoffera.
Zaprojektowana przez Mehoffera sala jak i przeznaczony do niej obraz "Poskromienie żywiołów" wzbudzały kontrowersje wśród członków Izby, jednak pomimo tych tarć i zmian w rozplanowaniu wyposażenia wnętrza sali obrad, gmach został uroczyście otwarty 15 września 1906 roku – w tym momencie wszystkie prace wykończeniowe były doprowadzone do końca, a jedynym brakującym elementem pozostawał obraz w sali posiedzeń, który na miejsce ostatecznie trafił w 1907 roku.
Od otwarcia gmachu, aż do czasu likwidacji Izby Handlowej i Przemysłowej w 1950, stan Domu pod Globusem był dobry. Pierwszy poważny remont przeprowadzono w latach 1926-1928 pod nadzorem Józefa Mehoffera, dokonano wtedy m.in. zmiany w układzie przestrzennym wnętrza, w trakcie remontu sali posiedzeń wykonano Orła Polskiego, zaprojektowanego przez Józefa Mehoffera, który zastąpił usunięte w 1918 popiersie Franciszka Józefa.





Po 1950 Dom pod Globusem zajął Komitet Powiatowy PZPR w Krakowie, pozbawiony opieki konserwatorskiej budynek ulegał postępującej dewastacji. W 1953 roku dokonano przebicia podcienia w narożniku, w 1968 usunięto z wieży zniszczony globus. Wyjątkowo ucierpiała dawna sala posiedzeń (Sala Mehofferowska), w której zamalowano polichromię, a także usunięto całość wyposażenia (cześć ruchomego wyposażenia, które obecnie znajduje się w sali jest oryginalna, uratował je prof. Karol Estreicher, przejmując je na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie).
Szansą dla Domu pod Globusem stała się zmiana właściciela, w latach 1972-1975 przejęło go Wydawnictwo Literackie, w tym okresie przeprowadzono podstawowy remont całego budynku. W 1975 roku powrócił wieńczący wieżę globus, różni się on jednak zdecydowanie od pierwotnego. Początkowo ażurową konstrukcję globusu otaczał pierścień równikowy ze znakami zodiaku i skrzydłami Hermesa, będącymi alegorią wszechogarniającego Handlu. Nowy globus posiada rozmieszczone symetrycznie cztery owalne plakietki z literami "WL" - monogramem obecnego właściciela Domu pod Globusem oraz jest otoczony pierścieniem z gwiazdek.

Pierwsza dekada XX stulecia. Widoczny stary globus.


Przypuszczalnie lata 40


Sala Posiedzeń podczas Zjazdu Ceramików


Dom Pod Globusem obecnie


Budynek od strony ul. Długiej


Detale elewacji








Nowy globus


Mechanizm zegara i wnętrze wieży


Mechanizm zegara


Klatka schodowa


Sala Posiedzeń




Literatura:

- Adamczewski J., 1992, Kraków od A do Z, Krajowa Agencja Wydawnicza Kraków, s. 293-294.
- Beiersdorf Z., Purchla J., 1997, Dom pod Globusem, Wydawnictwo Literackie Kraków, 90-165.
- Fabiański M., Purchla J., 2001, Historia architektury Krakowa w zarysie, Wydawnictwo Literackie Kraków, s. 275-276.
- praca zbiorowa, 2000, Encyklopedia Krakowa, Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa - Kraków, s. 159.

niedziela, 20 grudnia 2009

Architektura: "Wawelski Akropolis"



Gdzie: Wzgórze Wawelskie
Co: "Akropolis"
Kto: Stanisław Wyspiański, Władysław Ekielski
Kiedy: 1904-1907 (tylko plany)

W latach 1904-1907 Stanisław Wyspiański i architekt Władysław Ekielski opracowali plan zabudowy wzgórza, noszący nazwę Akropolis. Ta nigdy niezrealizowana idea zakładała umieszczenie na Wawelu m.in. polskiego sejmu i senatu, Muzeum Narodowego, Akademii Umiejętności i Kurii Biskupiej. Całość miała wzorować się na starożytnej architekturze – autorzy założyli wybudowanie np. teatru greckiego czy posągu Nike.

Makieta przedstawiająca projekt Wyspiańskiego i Ekielskiego


Makieta przedstawiająca projekt Wyspiańskiego i Ekielskiego


Plan Akropolis


Widok Akropolis od północy


Widok Akropolis od zachodu


Widok Akropolis od południa



Oto kilka ciekawszych fragmentów artykułu zamieszczonego w czasopiśmie "Architekt" przez samego Władysława Ekielskiego (W. Ekielski, S. Wyspiański, Akropolis. Pomysł zabudowania Wawelu, „Architekt” 9/1908, z. 5–6, s. 49–57):

"l. Praca nasza nie ma podkładu restauracyi istniejących budynków, jakkolwiek niektóre projektujemy w starych murach: uważaliśmy, że Wawel zogniskować winien życi e narodu, najidealniejszy wykwit jego państwowej i umysłowej kultury i być jej widomym znakiem w formie szeregu budowli, które wzniesie żywy jego organizm.
2. Zamek Królewski nie był przedmiotem naszych narad, ani nie myśleliśmy
go w jego istotnych formach bynaj mniej naruszać [...]
3. Olbrzymi plac, powstały przez zburzenie budynków wojskowych, podzielony jest na 3 części, jakby osobne podwórza: plac Katedralny, plac Zwycięstwa i plac Izby posłów — przez co
uzyskać można dla oka korzystne odległości
4. Pomysł restytucyi dwóch kościołów: ŚŚ.Michała i Jerzego,których położenie i najogólniejsze kształty w rzutach dokładnie — przypuszczamy — ustalone znaleźliśmy na planie Zamku z r.1796 powstał z pietyzmu dla przeszłości, a dał nam osobliwe — sądzimy — architektoniczne motywa układu: Ś. Michał stoi prawie centralnie i stanowi ważne ogniwo ujęcia placu przed Katedrą, położenie kościoła Ś. Jerzego asymetryczne łagodzi ścisłość układu placu Zwycięstwa.
5. Począwszy od Zamku Królewskiego (od strony Bernardynów) aż do baszty Px proponujemy obejście
podcieniami, a to ze względu na przecudny krajobraz roztaczający się w tych stronach.
6. Utrzymujemy istniejącą ogólną sylwetę Wawelu, nie zatracamy preponderancyi Zamku Królewskiego, leżącego zresztą na cyplu wzgórza; nowe budynki leżą prawie dokładnie na miejscu istniejących wojskowych, a ich wysokość zgadza się — mniej więcej — z wysokością tychże. Tylko tam, gdzie motyw planu tego wymagał, budujemy wyżej.
[...]
8. Styl Odrodzenia z gestem użyciem motywów attykowych nada przyszłej grupie budynków odrębny charakter.[...] Wyznać musimy, że na wprowadze nie modernizmu na Wawel brakło nam odwagi, co naturalnie nie przesądza, że i on z chwilą, kiedy przestanie być polem prób i doświadczeń, uzyska wszelkie prawa.


Dzisiejsze mury forteczne Wawelu utrzymujemy w całości; zapewne tylko blanki (krenelaż) będą zbyteczne, zwłaszcza w miejscach, z których na miasto i okolicę roztacza się piękny widok: tam należałoby tworzyć balkony w rodzaju takiego, jaki przed wejściem ku katedrze proponujemy.


Gdy zastanawiać się będą, co i jak na Wawelu postawić, myślę, że w rachubę wejdzie to, co już przemyśleliśmy. Poświęciliśmy wiele czasu i trudu dla celu, cennego każdemu artyście: projektowania dzieł wielkich. Może kiedyś w kształtach przybliżonych staną podobne budowle na naszem NAJDROŻSZEM MIEJSCU, na naszej POLSKIEJ AKROPOLIDZIE, która pamięta nasz początek, naszych Królów, nasze Zwycięstwa, nasze Klęski i Nadzieje, i która — da Bóg — naszej LEPSZEJ PRZYSZŁOŚCI będzie świadkiem.


WL. EKIELSKI."

Pełny tekst artykułu znaleźć można tu:

Do tego kilka oryginalnych rycin autorów:

Plan Akropolis


Plac Zwycięstwa


Portal wejściowy do Akademii Umiejętności


Wejście do Akademii Umiejętności


Sala Poselska, Kapitol, Kościół św. Jerzego i św. Michała


Pałac Biskupi i Katedra



Pewnie niejeden/na zada sobie pytanie, jak by w takim razie wyglądał Wawel, gdyby śmiałe plany Wyspiańskiego i Ekielskiego weszły w życie.
Osobiście uznaję projekt za bardzo ciekawy, wiele elementów można by faktycznie włączyć w plan Wzgórza Wawelskiego, ale czy całość wyobrażeń ówczesnych artystów należałoby urzeczywistnić - tu mógłbym już polemizować.
Na pewno projekt całkowicie by zmienił panoramę tej części miasta, ale czy zamek wkomponowałby się w otoczenie, a raczej dzisiejsze otoczenie w zamek ? Oto kilka fotomontaży, które chociaż częściowo odpowiedzą na to pytanie.